Rak płaskonabłonkowy na takim podłożu rozwija się u 1 proc, pacjentów po wznowach. Przeczytaj też: Ból ósemki – domowe sposoby, leczenie. Torbiel zawiązkową łyżeczkuje się i obserwuje przez 100 dni, czy ząb objęty zmianą zaczyna się wyżynać. Jeśli nadal nie chce wyjść, to pacjent zostaje skierowany do ortodonty.
Lek. dent. Konrad Rutkowski Stomatolog , Poznań. 84 poziom zaufania. Należy ocenić RTG,które zdecyduje o dalszych losach chorego zęba. Odpowiedź udzielona automatycznie. Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników. Poniżej znajdziesz do nich odnośniki: Jestem 3 doby po wyrwaniu dolnej ósemki. Rana
Szanowna Pani, istnieje możliwość że zapalenie nerwu wzrokowego jest rezultatem usunięcia ósemki. Uważam, że może to być to też wynikiem powikłania po znieczuleniu. Zdjęcie RTG zęba może, ale nie musi wykazać zmian. W tym wypadku wskazana, a wręcz konieczna jest konsultacja okulistyczna. Pozdrawiam, Dr n. med. Katarzyna Jankowska.
cash. Spuchnięta twarz, ropa, szczękościsk i ból nie do zniesienia. Agnieszka Kałuża pół roku walczyła z komplikacjami po zabiegu usunięcia ósemki. - Miałam pięć nawrotów i byłam tym już tak zmęczona, że miałam ochotę wziąć nóż i rozciąć to sobie, żeby pozbyć się ropy i bólu - wspomina Agnieszka. Dodatkowo leczenie wydłużył też błąd stomatologa oraz kwarantanna nałożona na kraj z powodu COVID-19. 1. Zabieg podwójnej ekstrakcji ósemek Agnieszka Kałuża to popularna "Aga Pomaga", która praktycznymi radami dzieli się na swoim blogu czy z widzami telewizji śniadaniowej. Bywa też, że prowadzi eventy dla znanych marek. Z racji wykonywanego zawodu, dba o wizerunek. W związku z tym konieczne w jej przypadku okazało się założenie aparatu ortodontycznego na zęby, a potem też usunięcie ósemek. Okazało się, że przeszkadzały innym zębom prawidłowo się ustawić, a przez to leczenie ortodontyczne byłoby nieskuteczne. Zobacz film: "Jak leki wpływają na nasze zęby?" Na zdjęciu widać, jak twarz Agnieszki zmieniła na skutek komplikacji po wyrwaniu ósemki (Archiwum prywatne) Pod koniec lutego Aga poddała się zabiegowi podwójnej ekstrakcji ósemek, dostała też antybiotyk – co jest w takich sytuacjach standardową procedurą. Niestety, niecałe trzy dni po zdjęciu szwów i założeniu opatrunku pojawił się ból szczęki. Towarzyszyła mu opuchlizna na twarzy. Dodatkowo kobieta nie mogła przełykać, czuła się bardzo źle, a w jednej z ran (pozostałości po zębie) zebrała się ropa. Rozpaczliwie zaczęła szukać pomocy i dzwoniła do wielu przychodni. Niestety, praktycznie wszystkie odsyłały ją do miejsc, gdzie albo przyjmowano osoby z COVID-19, albo za leczenie musiałaby sporo zapłacić. Była zrezygnowana. - Jako że ogłoszono kwarantannę spowodowaną pandemią koronawirusa, miałam problem z dostaniem się do lekarza. W końcu nie mając innego wyjścia - zdecydowałam się zwrócić o pomoc do kliniki, gdzie usunięto mi ten kłopotliwy ząb – wspomina Agnieszka. Tamtejszy lekarz w trakcie konsultacji "na oko" ocenił, że to zapalenie ślinianki. Zalecił zwiększenie dawki antybiotyku i czekanie. 2. Zapalenie ślinianki nie potwierdziło się Nie minął miesiąc od ekstrakcji zęba, gdy popularna blogerka spuchła po raz kolejny. Znowu pojawiła się ropa i potworny ból. W klinice wypłukano newralgiczne miejsce metronizadolem, aby pozbyć się ropy. Wtedy wykonano też tomografię komputerową. Pomimo że nie stwierdzono nieprawidłowości, cierpienie influencerki wciąż trwało. Co więcej, taka sama, przynosząca chwilową ulgę terapia podjęta została przy kolejnym, czwartym już nawrocie opuchlizny, szczękościsku i zbierającej się ropy. Procedura znów ta sama: płukanie ropnia, kolejna tomografia, kolejny antybiotyk. Lekarz rozkładał ręce. Agnieszka Kałuża (Archiwum prywatne) - Nie miał pomysłu na to, jak mnie leczyć. Za każdym razem wracałam do domu załamana. Ile przepłakałam w tamtym czasie, wiem tylko ja sama - mówi Agnieszka. - Wyglądałam jak potwór, bo co miesiąc było to samo. Podczas każdego z 5 nawrotów już 3 dni wcześniej czułam, że to się znowu zaczyna dziać. Wszystko jak w zegarku. Następował okres największego spuchnięcia, a później znowu szukanie pomocy. Dostałam mnóstwo znieczuleń, płukań, ale w rezultacie nic nie pomagało - dodaje. Agnieszka kolejny raz zażywała antybiotyk, który nie przynosił efektu. Lekarz wciąż nie potrafił postawić diagnozy. Okres "ciszy" między nawrotami trwał zawsze około 3 tygodni. - Byłam tym już tak zmęczona, że miałam ochotę wziąć nóż i rozciąć to sobie, żeby pozbyć się ropy i bólu – wspomina Agnieszka. - Jak mnie gdzieś zapraszano, to modliłam się, żeby dzień wcześniej nie spuchnąć. Cały czas czułam, że żyję z bombą zegarową! – opowiada mieszkanka Warszawy. Kiedy kobieta po raz piąty spuchła pod koniec maja, tym razem idąc za radą kolegi, zgłosiła się do szpitala Uniwersyteckiego Centrum Stomatologii CMWUM. Dopiero tam pobrano jej wymaz, zdiagnozowano jej przypadek jako przewlekłe poekstrakcyjne zapalenie kości zębodołu i niezwłocznie włączono lekoterapię. 3. Przewlekłe zapalenie zębodołu Dodatkowo pacjentka usłyszała, że to cud, iż nie ma sparaliżowanej szczęki. Dowiedziała się, że musi przygotować się na długie leczenie, bo jest to choroba przewlekła, a sam proces leczenia wymaga czasu. Lekarz, który otoczył ją opieką, przyznał, że do tej pory nie spotkali się z takim rzadkim przypadkiem. - To często kończy się ponownym zabiegiem i czyszczeniem kości, jeśli leki nie działają – opowiada zdenerwowana "Aga Pomaga". - Cieszę się, że przynajmniej tego udało mi się szczęśliwie uniknąć – dodaje. Przez 5 tygodni zażywała leki. Dodatkowo odbyła 20 sesji w komorze hiperbarycznej, co wreszcie pomogło jej wyjść z problemów ze zdrowiem. - Dwóch lekarzy nie zostawiło mnie w tej beznadziejnej sytuacji, a przy tym nie wzięli ode mnie ani złotówki: Piotr Sobiech i Bartłomiej Kacprzak – mówi Agnieszka. - Jestem im wdzięczna za ten ludzki odruch i serce, bo faktycznie – poprzednie nieskuteczne leczenie wiele mnie kosztowało – dodaje pacjentka z rzadkim przypadkiem komplikacji po ekstrakcji ósemki. Po raz pierwszy od lutego dobrze poczuła się dopiero pod koniec sierpnia. - Przez ostatnie sześć miesięcy miałam 5 razy nawroty i pięć razy spuchłam. Dopiero odzyskałam swoją twarz – dodaje z ulgą Agnieszka Kałuża. Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza. polecamy
Witam serdecznie. Wiem, że temat brzmi śmiesznie, ale proszę doczytać do końca. Zwracam się z pytaniem do tych, którzy mieli wyrywany ząb. Trzy i pół miesiąca temu zakładałam wątek o moich obawach co do zęba, wtedy właśnie miałam wyrwaną górna lewą szóstkę. Ale nie o tym. Dziś minęło już sporo czasu, a "dziura" po zębie nie zarosła. Dwa dni temu wyczułam językiem, że na dziąśle, właśnie nad tą szóstką, od strony policzka, mam coś ostrego. Poszłam do lusterka i zobaczyłam dwie białe granulki, dwa kamyki kamyki (ciężko mi określić). Postanowiłam zeskrobać Było to coś twardego. Jak się domyśliłam (poobmacywałam to ), przypominał kość. Miało ze 3mm średnicy. Został jeszcze kawałek, ale niestety nie mogłam go wyjąć, gdyż był wewnątrz dziąsła, pod błoną. Zaczęłam się niepokoić i naczytałam się w Internecie, że może to być kawałek korzenia, a dziąsło samo wypycha te obce ciało. Postanowiłam, że pójdę na zdjęcie RTG. I tak zrobiłam. Kobieta, która się tym zajmuje powiedziała, żebym skonsultowała te zdjęcie z moim dentystą, który wyrywał mi ząb (chirurg szczękowy). Sama nie jestem w stanie odczytać nic z tego zdjęcia, bo się nie znam. No i właśnie. Poszłam do niego, a on mi powiedział, że to kawałek mojej kości i ma prawo wystawać, bo dziąsło się schodzi, a kość jest ostra, ale z czasem się "dotrze" i ta kość będzie łagodniejsza. Mówił, że błona się napina na mojej kości i dlatego te coś wystaje. Nie chce mi się wierzyć, że kawałek tej kości byłam w stanie odskrobać dwa dni temu i martwi mnie fakt, że dziura powinna być zarośnięta. Po wyrwaniu zęba dentysta mi powiedział, że będzie ten proces gojenia trwał Dziś mi powiedział, że może trwać nawet pół roku. I stąd moje pytanie. Czy komuś też taka kość wystawała i czy tak długo się dół zarastał? Dodam, że raczej mnie nie boli. Z rozmów z doświadczonymi, dowiedziałam się, że po wyrwaniu zęba powinnam mieć łyżeczkowanie. Niestety go nie miałam i boję się, że został mi ten kawałek korzenia. Bardzo proszę o uprzejme odpowiedzi, gdyż jak widać nie jestem doinformowana. Pozdrawiam Jakieś pół roku temu też miałam wyrywaną górną szóstkę ;] Bardzo długo(przynajmniej tam mi się wydawało) zrastało mi się w tym miejscu dziąsło. Przez jakis czas również miałam takie kłujące "coś" wystające z dziąsła, ale to nie bolało i generalnie mi nie przeszkadzało. Po jakimś czasie ta kość ( bo myśle,że to byłą reszta korzenia) zniknęła. Teraz miejsce po wyrwaniu zęba już sie zagoiło i myślę,że nie musisz się tym tak martwić ;] Pierwszy raz słyszę coś takiego !!! Żeby kość wystawała po usunięciu dziąsła ??? Może skocz do innego stomatologa na konsultacje ? Powinno się wyłyżeczkować zdecydowanie, a co do ostrej kości to może tak być rzeczywiście, ale zazwyczaj wygładzają żeby nie bolało i nie drażniło. Gdyby ci został korzeń to byś tego nie widziała raczej. Jeśli na zdjęciu rtg nic nie wyszło to napewno nie masz się czego obawiać ,rana poekstrakcyjna goi się około 6 tygodni więc masz prawo jeszcze coś czuć,aa może masz fotke zdjęcia na płytce (radiowizjografia) to wyślij mi na meila a ja bym poszla do innego dentysty, mi tez kiedys baba zostawila kawalek korzenia, przez przypadek sie o tym dowiedzialam i co? trzeba bylo nacinac i czyscic i znowu spuchnieta buzia i siny policzek zawsze jest cos takiego po wyrwaniu zeba ja miałam wyrywane dwie czwórki i jedną piątkę [sietafaka jak o tym piszę to samą mnie to przeraża] i nie miałam nic takiego. Ja dla własnego spokoju poszłabym do jeszcze jednego stomatologa. ja też bym poszła na konsultacje gdzie indziej. Ja miałam wyrywane chirurgicznie ósemki i miałam kość ciętą itd. i to miała prawo goić się bardzo długo, ale wyrwana 6tka? Miałam wyrywane wszystkie 4ki do aparatu stałego i nic takiego tez nie miałam aby kość wystawała itd. idz do innego dentysty bo coś mi się wierzyć nie chce Cytatewetka85 Jeśli na zdjęciu rtg nic nie wyszło to napewno nie masz się czego obawiać ,rana poekstrakcyjna goi się około 6 tygodni więc masz prawo jeszcze coś czuć,aa może masz fotke zdjęcia na płytce (radiowizjografia) to wyślij mi na meila niestety u nas tylko dają do reki na kliszy... monia1150 , ja się nie znam, ale tak jak mówię - czytałam w internecie, że jeśli to mały kawałek korzenia to może się "usunąć" sam, bo dziąsło jest w stanie usunąć te obce ciało, lecz czasem bywa tak, że jeśli jest to większy kawałek, to może się otorbielić. Dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Może i tak, że powinnam się przejść do innego na konsultację. Niestety muszę stwierdzić, że był to najlepszy dentysta w moim mieście (przynajmniej taką renomę sobie wyrobił). oj nie miałam takiej sytuacji ale powiem Ci, że na Twoim miejscu dla pewności poszłabym jeszcze do innego dentysty... w koncu wiele było przypadków, że lekarz twierdził iż wszystko jest ok a osoba szła do innego i sie okazywalo ze cos jednak jest nie tak :/ Zapraszam dziewczyny które ochodzi los zwierząt : Cytatkasiarzyna1Cytatewetka85 Jeśli na zdjęciu rtg nic nie wyszło to napewno nie masz się czego obawiać ,rana poekstrakcyjna goi się około 6 tygodni więc masz prawo jeszcze coś czuć,aa może masz fotke zdjęcia na płytce (radiowizjografia) to wyślij mi na meila niestety u nas tylko dają do reki na kliszy... monia1150 , ja się nie znam, ale tak jak mówię - czytałam w internecie, że jeśli to mały kawałek korzenia to może się "usunąć" sam, bo dziąsło jest w stanie usunąć te obce ciało, lecz czasem bywa tak, że jeśli jest to większy kawałek, to może się otorbielić. Dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Może i tak, że powinnam się przejść do innego na konsultację. Niestety muszę stwierdzić, że był to najlepszy dentysta w moim mieście (przynajmniej taką renomę sobie wyrobił). A czy jak patrzysz na rtg to czy w miejscu usuniętego zęba widzisz jakiś jaśniejszy punkt? uważan ,że jeśli lekarz zostawiłby korzenie to napewno by cie o tym poinformował bo nie jest to błędem tylko powikłaniem które często się zdarza ;-( ale wtedy daje się pacjentowi antybiotyk i wygrzebuje nieszczęsny korzeń ;-) wiesz, ja na tym zdjęciu chyba nic nie widzę.. spytałam jeszcze go dwa razy, czy jest pewien że to nie kawałek korzenia. Powiedział, że nie. Ale sobie zaczęłam myśleć, że może chciał mnie spławić dziewczyny, zrobiłam zdjęcie temu zdjęciu RTG jeśli któraś jest chętna mi pomóc coś z niego odczytać, byłabym wdzięczna.. Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-02-23 22:40 przez kasiarzyna1. nic sie nie przejmuj to nic poważnego miałam tak kilka tygodni temu. Dentystka powiedziala ze to to kawałki szkliwa, pozostałości , jakies fragmenty niewielkie zeba zawsze wychodza one podczas gojenia bo dziąsło sie kurczy i uwypukla takie małe drobinki. Mi wzięła i delikatnie usuneła je pęseta, zreszta jedna juz sama w domu wyciągnęłam. Jest to zupełnie normalne po wyrwaniu zęba nie każdemu sie do zdarza zalezy od struktury ,kondycji zęba i korzenia. ja mialam niestety juz wyrywane zabki i czeka mnie chyba raz takie cos mialam i poszlam a ten dupek bez niczego chwycil i wyrwal myslalam ze sie osr*** z wyszedł kawalek mi sie goilo u mnie były tak unikam ale na jak długo mozna brac przeciwbolowe leki ech
napisał/a: pigini123 2013-03-03 14:21 Witam, miałem wyrywaną dolną prawą ósemkę dokładnie Mija dziś chyba już 10 dzień po wyrwaniu. Miałem zszywane dziąsło, zabieg nic nie bolał bo miałem znieczulenie lecz po kilku godzinach ból był bardzo mocny . Ale nie chcę o tym pisać. Po wyrwaniu ósemki krwawiłem bardzo długo, od ok. godz .15 ( kiedy był wyrwany ząb) aż do północy, dopiero rano zauważyłem że już krew nie leci i zrobił się skrzep, praktycznie nie odczuwałem już żadnego bólu... Mimo to że już ból minął to oszczędzałem prawą stronę przez okres 7 dni. Po tym czasie zacząłem już normalnie starać się jeść prawą i lewą stroną, raz wypiłem coś bardziej gorącego i zaczął się problem. Miejsce znowu zaczęło boleć jak po wyrwaniu zęba i zauważyłem że mam strasznie dużą dziurę w dziąśle, widzę czarny skrzep ale za skrzepem jest duża otwarta rana, nie leci z niej krew ale gdy zjem coś ostrego lub gorącego to daje po sobie znać. Czy to może być suchy zębodół i czy powinienem się zgłosić do stomatologa ? Zaznaczę że jak nie wypiję niczego gorącego i gdy oszczędzam prawą stronę to nic nie boli ... PS Skrzep po wyrwanym zębie jest na swoim miejscu , ale za nim jest duża dziura w dziąśle ( otwarta rana) , zaznaczę że nie leci krew...
powikłania po wyrwaniu ósemki forum