„Kiedy weszłam do sauny i usiadłam na ławce naprzeciwko nich, malujące się na twarzy mojego męża przerażenie było tak wielkie, że aż komiczne. Trochę jak
Mój dobry, odpowiedzialny, kochany mąz właśnie mnie zostawił. Byliśmy razem 13 lat, małżeństwem 7, mamy 6 letniego wspaniałego syna, jestem w 4 miesiącu ciąży.
To forum; Ten temat; Więcej opcji Znajdź wyniki, które zawierają Zawiera wszystkie z moich słów; Zdradził mnie mąż, jak postępować? Zarchiwizowany.
Fast Money. 1 2014-07-22 17:17:53 marlen77 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-31 Posty: 17 Temat: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" Witamjakiś czas temu zaczęłam mocno podejrzewać męża o zdradę(y) - przechodziłam przez różne etapy oczywiście zapierał się, że nigdy tego nie zrobiłbył nawet etap, kiedy to ja stałam się najlepszą żoną pod słońcem i tak naprawdę właśnie wtedy zdarzyło się najwięcej "dziwnych sytuacji"zaczął niby przyznawać się do winy, jakieś tam dziwne teksty, z których wynikało, że mnie zdrada(ł)- po czym się wycofywał, twierdząc, że to były albo żarty albo,że ja go prowokowałamtylko, że ani mi ani jemu nie było do śmiechu, a zwierzenia następowały np. po udanym seksie, albo bardzo mile spędzonych chwilach...przyznaję - popadłam w paranoję - nie mogłam się powstrzymać, by wszystkiego nie podciągać pd zdradę, byłam beznadziejan, a jednocześnie bywałay chwile, kiedy wydawaliśmy się być idealną rodziną - paranoja na każdej płąszczyźnie kilka dni temu wrócił z pracy i oświadczył, że w końcu mnie zdradził, bo "przecież tego chciałam"nie będę w tym poście opisywać całej historii, bo książkę można by napisaćmój problem polega na tym, że kompletnie nie wiem jak się od niego uwolnić - chcę tego, ale mam wrażenie, że nie ma jak...jesteśmy 15 at po ślubie - mamy syna nastolatka i kilkuletnią córeczkę, a co najgorsze dom na kredyt we frankach...niestety- jakiś czas temu zrezygnowałam z dobrze płatnej pracy (urodziny dziecka) i przez to obniżył nam się standard życia, a co za tym idzie pojawiło się jego wieczne narzekanie na brak kasy ( nie mamy długów itp, ale on twierdzi, że wydajemy więcej niż zarabiamy)jakiś czas temu wróciłam do pracy, jednak nie jest to dobrze płatna praca - nie jestem w stanie utrzymać się sama, a jednocześnie on wprawił mnie w kompleksy i mimo, że wiem, że na dużo mnie stać - czasem nie potrafię "się ogarnąć"nie wiem co robićczuję się beznadziejnie...co więcej - dodam, że z mężem normalnie rozmawiamy, ale ja nie chcę z nim być - on zresztą sam oświadczył, że gdybym ja go zdradziła, to nie chciałby ze mną byćnie ufam mu - on nadal twierdzi, że nigdy mnie przedtem nie zdradził, że to ja swoją paranoją go do tego sprowokowałam...ale zdarzyło się tyle dziwnych sytuacji, że nie jestem w stanie uwierzyć, że to były tylko zwykłe zbiegi okolicznościwiem, że zabrzmi to dziwnie, ale poniekąd go rozumiem, jednak nie rozumiem, że zrobił to w momencie, kiedy zachowywał się jakby chiał wrócić do normalnościtak bo to wszystko jakieś nienormalne jest...nie wiem czego oczekuje- jakieś rady - może rozwiązanie jest o wiele prostsze niż mi się wydaje...może po prostu muszę to przegadać, aby mieć inny obraz na sytuację... 2 Odpowiedź przez Lancacter 2014-07-22 17:29:14 Lancacter Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-29 Posty: 468 Wiek: od groma:) Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam"Przede wszystkim postepuje teraz wobec Ciebie tak dlatego, bo wie ze moze. Wie ze Ty nic nie zrobisz. Twoje lamenty i nadzekania ma juz wkalkulowane w 'codziennosc'. Naodgrazasz sie, naobiecujesz czego to Ty nie zrobisz, a on i tak wie ze to tylko gadanina za ktora nie ida zadne czyny. Rozmawiacie sobie normalnie jak nigdy nic? Milych rozmow dokladnie co powinnas zrobic i dokladnie rowniez wiesz ze znajdziesz pierdylion powodow by tego nie zrealizowac. 3 Odpowiedź przez marlen77 2014-07-22 17:46:58 marlen77 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-31 Posty: 17 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" Lancacter napisał/a:Przede wszystkim postepuje teraz wobec Ciebie tak dlatego, bo wie ze moze. Wie ze Ty nic nie zrobisz. Twoje lamenty i nadzekania ma juz wkalkulowane w 'codziennosc'. Naodgrazasz sie, naobiecujesz czego to Ty nie zrobisz, a on i tak wie ze to tylko gadanina za ktora nie ida zadne czyny. Rozmawiacie sobie normalnie jak nigdy nic? Milych rozmow dokladnie co powinnas zrobic i dokladnie rowniez wiesz ze znajdziesz pierdylion powodow by tego nie się - wiem, co powinnam zrobić, ale z tym szukaniem powodów - już nie - nie szukam - to są konkretne powody:napisałam, że mam dwójkę dzieci, kredyt, dodam, że w miejscowości w której mieszkamy nie mam rodziny, a zarabiam dokładnie na połowę naszych wydatków związanych z utrzymaniem - o życiu tak zwanym nie wspomnę - to nie jest takie łatwe - odejść- bo niby gdzie, a on nie chce - tak mu wygodnieja mu się nie odgrażałam - choć fakt - niby mówiłam, że chcę od niego odejść, ale nie do końca wiedziałam jak i wygląda to tak jakby jednak nie chciała - on to właśnie tak odbiera(ł) i często wykorzystywał - robił się miły a jak uświadamiał sobie, że przecież chcę odejść, że to przecież kwestia czasu - stawał się o 180 stopni innym człowiekiemteraz - po tym jak przespał się - wybzykał - inną - tym bardziej chcę od niego odejśćpotrzebuję wsparcia - nie wiem gdzie go szukaćpopełniam zbyt dużo błędów - potrzebuję rady na pewno są tu osoby, które były w podobnej sytuacji - chcę ustrzeć się kolejnych błędów, chcę pozbyć się tego niepokoju, żalu - chcę zacząć żyć normalniemoże moim błędem jest, że z nim rozmawiam- może nie powinnam - powinnam pokazać, że go olewam jedno wiem- oprócz tego, że powinnam i już chcę odejść - nie wiem nic...nie wiem czy go nadal kocham, czy lubię, czy nienawidzę...ale czy to ważne?chcę odejść - nie wiem jak...wiem- że na to będzie potrzeba czasu i chciałabym jakoś to przetrwać, żeby nie wrócić do punktu wyjścia... 4 Odpowiedź przez Darkness 2014-07-22 18:32:00 Ostatnio edytowany przez Darkness (2014-07-22 18:36:50) Darkness Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-06-05 Posty: 239 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" Złóż sprawę do sądu a wcześniej najmij detektywa w emailu wyślę ci adresy agencji też spróbować go nagrać zbierać dowody złożysz rozwód o jego winie to on będzie musiał nie tylko pokryć wydatki na dzieci ale także twoje tzw zubożenie wynikające z rozwodu Kochać to nie znaczy mieć, a mieć to nie znaczy kochać. 5 Odpowiedź przez Rysiu 2014-07-22 19:11:16 Rysiu Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-06-26 Posty: 843 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" Po co agencja detektywistyczna... dyktafonu w telefonie nie ma?? Skoro gadają normalnie to nie ma z tym problemu...Następnie pozew o rozwód i jak kolega wyżej napisał...Dawno nie słyszałem głupszego wyjaśnienia... zdradził bo tego chciałaś... biedaczek... Przestań się zastanawiać, bo jak dla mnie powody o których mówisz przemawiają za tym żeby się rozwieść... Dzieci obserwują was na co dzień... uczą się od was... zostając nauczysz je jak żyć i być nieszczęśliwym.. jak dawać się poniżać i wykorzystywać... Dzieci są szczęśliwe tylko jak rodzice są szczęśliwi... 6 Odpowiedź przez Lancacter 2014-07-22 19:15:01 Lancacter Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-29 Posty: 468 Wiek: od groma:) Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam"Marlen77. Popieram przedmowcow. Pismo z Sadu na pewno zrobi na nim wrazenie. Bedzie rowniez dowodem, ze jego przeswiadczenie o Twojej biernosci bylo nieprawdziwe. 7 Odpowiedź przez madoja 2014-07-22 19:23:42 madoja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-02-08 Posty: 2,445 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" Żal mi w sumie tego Twojego męża. Przez tyle lat żyć z paranoiczką i chorobliwie zazdrosną nie raz historie, że partnerzy takich ludzi w końcu zdradzali, bo co przecież i tak byli ciągle poniżali i obwiniani za nic, więc potem przynajmniej mieli o sprawa: pieniądze. Nie trzeba było rezygnować z dobrze płatnej pracy. Trzeba było iść na macierzyński i wrócić do skoro Twój mąż uważa, że wydajesz więcej niż on zarabia, to coś musi być na rzeczy, 8 Odpowiedź przez opal74 2014-07-22 19:44:29 opal74 Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zawód: sprzedawca marzeń :) Zarejestrowany: 2013-12-06 Posty: 71 Wiek: 39 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" owszem,problem chorobliwej zazdrości jest,ale to nie usprawiedliwia nigdy zdrady! jeśli się kogoś kocha,to trzeba mu pomóc,weprzeć jak chory,a nie skoczyć w co?Pomogło bzykanie na boku temu związkowi?teraz jest lepiej?Bo zdradził,bo mógł?Mógł???nie bardzo rozumiem. ''Bywają wielkie zbrodnie na świecie,ale chyba największą jest zabić miłość'' 9 Odpowiedź przez madoja 2014-07-22 19:59:05 madoja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-02-08 Posty: 2,445 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" Nie no, faktycznie zdradzać nie jego miejscu ja bym dawno od niej odeszła po prostu. Może był z nią ze względu na dzieci? Nie wiem. 10 Odpowiedź przez marlen77 2014-07-23 22:12:44 marlen77 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-31 Posty: 17 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" madoja napisał/a:Żal mi w sumie tego Twojego męża. Przez tyle lat żyć z paranoiczką i chorobliwie zazdrosną nie raz historie, że partnerzy takich ludzi w końcu zdradzali, bo co przecież i tak byli ciągle poniżali i obwiniani za nic, więc potem przynajmniej mieli o sprawa: pieniądze. Nie trzeba było rezygnować z dobrze płatnej pracy. Trzeba było iść na macierzyński i wrócić do skoro Twój mąż uważa, że wydajesz więcej niż on zarabia, to coś musi być na rzeczy,uwielbiam takie odpowiedzi:)w zasadzie nie powinnam komentować, ale to mój wątek, więc w kwestii wyjaśnieniaparanoja- być może, ale nie wynika z zazdrości, a z jego dwuznacznych zachowań, stwierdzeń jak to chodził na dziwki, a potem mówił, że "tak sobie tylko żartował"...tekstów typu - "gdybys taka była wcześniej, nie musiałbym cię zdradzać"...paragonów na prezerwatywy kupowanych w dni, kiedy był poza domem...i rózne takie inne rzeczyon mnie wpędził w tę paranojętłumaczyłam mu setki razy, dlaczego podejrzewam go o zdrady- co więcej - sam przyznawał, że faktycznie mam rację, że to może tak wyglądać -a robił to samopieniądze- napisałam - nie mamy długów- dodam - on cały czas kasę odkałada- więc chyba jednak w tym nic nie ma - ja owszem kasę wydaję, ale tyle co na życie - to on ma paranoję na punkcie wydawanie przeze mnie kasy - a jednym słowem - jes nazwyklejszym w świecie sknerą -do tego stopnia, że jednego miesiąca skończyły mi się pieniadze na życie - dodam, że dał mi tylko na opłaty - miałam swoje odłożone - nie napiszę jak zaproponował mi zdobycie tej kasy, bo to głupie i niczego nie wniesie do sytuacjiwięc nie oceniaj jak nie znasz faktów- a dopytajz pracy zrezygnowałam bo po powrocie do niej po macierzyńskim córka zaczęła chorować - mąż jest w domu tylko w weekendy, my tu nikogo nie mamy, kto mógłby nam pomagać, więc tak naprawdę rezygnacja z pracy to był wybór pomiędzy pieniędzmi, a zdrowiem córki - od razu dodam, że długo byłam na opiece, jakby komuś przyszło do głowy skomentować, że przecież tak mogłam zrobić- a wiadomo - po dłuższej opiece nie miałam już powrotu do pracy - właściwie sama zrezygnowałam, bo uważałam, że nie można tego ciągnąć w nieskończoność, bo to nie fair - taka już głupia jestem dzięki za rady o rozwodzie - na pewno docelowo go złożę, ale teraz to nie jest rozwiązanie - bo wątpię, żebym dostała takie alimenty bym mogła mieszkać nadal gdzie mieszkam - a ja nie chcę dzieciom w życiu mieszać - syn kończy gimnazjum, córka zaczyna chodzić do przedszkola, a poza tym nie mamy możliwości zamieszkać gdzie indziej...tu chyba nie ma rozwiązania...przynajmniej na razie...coraz bardziej uświadamiam sobie, że powinnam przeczekać - nic na siłę - ale ja zwyczajnie nie umiem nie być złośliwa, wredna wobec niego, bo zniszczył mi życie tym swoim zachowaniem, a do tego ta zdrada, która po nim spływa - co w konsekwencji wpędza mnie w poczucie beznadziejności...uświadomiłam sobie, że mieszkałam z wytworem wyobraźni...póki się nie czepiałam - było ok- jak zaczęłam drążyć "dziwne sprawy" zrobił ze mnie paranoiczkę, a na koniec ( niby na koniec) zdradził...tu jest za dużo do opowiadania - fakt jest taki, że muszę się w końcu od niego uwolnić, a przynajmniej przetrwać okres, kiedy będę mogła to zrobić 11 Odpowiedź przez Przyszłość 2014-07-24 07:17:03 Przyszłość Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-26 Posty: 1,676 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam"Marlen,Z wypowiedzi wywnioskowałam, że w Twoim małżeństwie od dłuższego czasu dzieje się pojawiają się podejrzenia (paranoje) dotyczące zdrady to przeważnie kryje się za nimi bolesna dostałaś informację, że zdrada miała Mąż uważa, że to jest w porządku i zamierza przejść nad tym do porządku dziennego i niczego w Waszym dotychczasowym życiu nie zdaniem czym prędzej zrobisz jakiś krok tym lepiej, lepiej dla jest ZAWSZE, tylko trzeba go dobrze poszukać i zwalczać swoje własne obawy zamiast nadawć im rangę przeciwnościi nie do sytuacja będzie Ciebie wpędzała w frustrację, złość i poczucie poniżenia a Twoje dzieci za chwilę jeśli nie już to doskonale wyczują, bo są jak barometr naszych nieważne w jak pięknym domu żyją jeśli nie będzie tam ciepła i spokoju, nie będą zaproponuj mężowi, że wynajmniesz sobie mieszkanie, do którego wyprowadzisz się z dziećmi, a od niego oczekujesz alimentów na dzieci. Pisałaś, że zarabiasz, więc razem z alimentami powinno styknąć na życie. A on jak sam zostanie z kredytem, opłatami i alimentami to przynajmniej powinien zejść z głowa do góry i szukaj rozwiązań Trzymaj sięPozdrawiam 12 Odpowiedź przez takata 2014-07-24 08:39:17 takata Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-03-18 Posty: 519 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam"Marlen, tu nie ma na co czekać..Doprowadziliście swoje małżeństwo do etapu, w którym nie tylko brakuje między wami miłości ale przede wszystkim szacunku dla siebie..Nie będę pisać o zachowaniu twojego męża, bo nie znam jego wersji, ale Tobie napisze, że źle robisz dając się tak mąż ma obowiązki w postaci finansowania potrzeb Twoich dzieci i musi się z tego wywiązywać..Rozumiem, że w przypadku wyprowadzki standard życia Ci się pogorszy, ale albo zdecydujesz się takie rozwiązanie, albo dalej będziesz narażona na niewybredne propozycje zdobycia extra kasy na dom..Marlen, nie dziw się, ze twój mąż Cię nie szanuje, bo Ty sama tego nie robisz..Gwarantuje Ci, że jeśli teraz odpuścisz to będziesz zdradzana notorycznie aż w końcu Cię zostawi..Poczytaj historie dziewczyn z tego forum i zadbaj o siebie.. 13 Odpowiedź przez Joannka 2014-07-24 09:17:56 Joannka Szamanka Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-23 Posty: 295 Wiek: 40 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" Nie zazdroszczę sytuacji finansowej. Facet w tej chwili wykorzystuje po chamsku fakt, że nie będziesz miała z czego żyć. Jednak gdybyś miała dowody zdrady mogła byś startować do rozwodu z orzekaniem o winie i dostać alimenty na siebie. Powodzenia! "Przyjdzie taka chwila, gdy stwierdzisz, że wszystko się skończyło. To właśnie będzie początek" ! 14 Odpowiedź przez marlen77 2014-08-23 09:16:45 marlen77 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-31 Posty: 17 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" nie pisałam, bo jak zwykle nastąpił okres poprawy - który to już?... jak zwykle po tym jak wyczuł, że nie żartuję, że chcę odejść zmienił się nie do poznania...twierdził że kocha zaczął się starać...od dobrych dwóch tygodni wszystko zaczęło wracać do normy - stał się niemiły, obojetny na to, że nie podba mi się jego zachowanie...bywa znowu agresywny, często podnosi głos- a jak ja zareguję podbni jak on to jestem wariatką...po co on mi gada, że mnie kocha jak chce mnie kochać na swoich zasadach...już nie wiem, czy on mnie zdradza czy tylko jest jakimść psychicznym tyranem - w kazdym razie ani jedno, ani drugie mi nie odpowiadaobawia się, że jak zwykle - zrozumie, że to koniec i znowu zmieni się w cudownego męża - nie chodzi o to, że się na to nabiera, bo ja doskonale zdaję sobie z tego sprawę, że to tak wyglądaale kompletnie e wiem czego nie robić czy też co robić by się w końcu od niego uwolnić... 15 Odpowiedź przez bink 2014-08-23 13:18:49 bink Woman In Red Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-06-08 Posty: 243 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" powinnaś zrobić wszystko po cichu. nagrać go, te jego "żarty". jeśli chcesz jak najlepiej z tego wyjść... no cóż... detektyw w takich sprawach jest nieoceniony, Ty możesz łatwo wpaść ze swoim szpiegostwem i wtedy klapa. detektyw zawsze się kojarzy z jakimiś chorymi filmami, głupimi akcjami... no ale jeśli jesteśmy niewinni i chcemy to udowodnić za wszelką cenę w sądzie - no to trzeba sięgnąć po takie środki, chyba że będziesz potrafiła "dowody" zgromadzić sama. bo mąż w zemście może w sądzie nagadać o jakichś Twoich napadach histerii, kto wie - może on "gromadzi" jakieś swoje dowody na Ciebie? różnie bywa to... to takie przykre zawsze dla mnie, że kiedyś - tak bliscy sobie ludzie - mimo tego, że mają kredyty, dzieci, stają się dla siebie najgorszymi wrogami. w wielu historiach, jak czytam opisy mężczyzn, widzę swojego ex... który właśnie podobnie gadał, żartował, ale te żarty zawsze mają jakąś podstawę. kochająca osoba nigdy nie powie czegoś takiego, chyba że raz na rok zdarzy się coś... to można zrozumieć. ale on ewidentnie się nad Tobą znęca. 16 Odpowiedź przez Darkness 2014-08-23 15:46:18 Darkness Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-06-05 Posty: 239 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" Bink ma rację popytaj się o cenę na pewno znajdziesz dobrego detektywa za niską cenę, jeśli masz pieniądze to nie ma co oszczędzać. Kochać to nie znaczy mieć, a mieć to nie znaczy kochać. 17 Odpowiedź przez LUSILJU 2014-08-23 16:02:21 LUSILJU Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-05-25 Posty: 1,384 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" marlen77 napisał/a:nie pisałam, bo jak zwykle nastąpił okres poprawy - który to już?... jak zwykle po tym jak wyczuł, że nie żartuję, że chcę odejść zmienił się nie do poznania...twierdził że kocha zaczął się starać...od dobrych dwóch tygodni wszystko zaczęło wracać do normy - stał się niemiły, obojetny na to, że nie podba mi się jego zachowanie...bywa znowu agresywny, często podnosi głos- a jak ja zareguję podbni jak on to jestem wariatką...po co on mi gada, że mnie kocha jak chce mnie kochać na swoich zasadach...już nie wiem, czy on mnie zdradza czy tylko jest jakimść psychicznym tyranem - w kazdym razie ani jedno, ani drugie mi nie odpowiadaobawia się, że jak zwykle - zrozumie, że to koniec i znowu zmieni się w cudownego męża - nie chodzi o to, że się na to nabiera, bo ja doskonale zdaję sobie z tego sprawę, że to tak wyglądaale kompletnie e wiem czego nie robić czy też co robić by się w końcu od niego uwolnić...zacznij gromadzic dowody,ogarnij się,przeciez jesteś myslaca ,na co ty czekasz???,,,,miodowe miesiące,, będą się pojawialy,bo tak to wlasnie funkcjonuje,psychofag z którym się zwiazalas nie zmieni się,nie licz na to ,nie ma szansco do zdrady,oczywiscie ze były ,nikt przy zdrowych zmysłach ,tak nie zartuje,badal grunt, zwyczajnie chciał wiedzieć jak zareagujesz,ty nie reagujesz wcale ,nic z tym nie robisz,on o tym wie,robi co mu się podoba ,bo jest już pewiem,na 100% ze ty MU NIC NIE MOZESZ,skoro do tej pory wszystko rozchodzilo się po kościach,no dziecko nawet by to wiedziało,facet wie ze sytuacja materialna jest dla ciebie teraz korzystniejsza niż gdy bylabys sama,moze zna ciebie bardziej niż ty sama,wie ze wolisz wygode i bezpieczeństwo finansowe(tylko ze w tym wypadku to ułuda ) niż zmiane 18 Odpowiedź przez marlen77 2014-11-12 11:42:45 Ostatnio edytowany przez marlen77 (2014-11-12 11:51:07) marlen77 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-31 Posty: 17 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" witam ponownie:) zaglądam tu od czasu, ale nie piszę - bo i o czym jak w kółko to samo - cały czas masa poszlak - również nowych - a on cały czas wypiera się wszystkiego i wyzywa od paranoiczekwiem, że zachowuję się jak głupia, ale jak chcę tylko poznać prawdępytanie- czy warto...? - uważam, że tak, bo jestem takim typem, które chce znać prawdędoszło nawet do tego, że po tym jak wyciągnęłam z niego niemalże wszystkie szczegóły tej "zdrady z mojej winy" - obrał postawę, że - nigdy nic mi w tym temacie nie mówił- najpierw było, że nigdy nie zdradził, a potem że w ogóle nie opowiadał mi żadnych historii o zdradachdlaczego on się tak zachowuje... dlaczego mąci mi w głowie, a potem uważa, ze to wszystko moja wina...wiem, że się zabezpiecza, bo zorientował się, że może dużo stracić, jak zechcę jego obarczyć winą - choć ja uważam, że winę ponosimy solidarnie...jak to ofiara, a za taką zaczynam się uważać...żeby było jasne- ja już nie chcę z nim, ale chcę znać prawdę - czy to ja jestem walnięta, czy on takim zakłamanym gnojkiemczy takie sytuacje jak moja się zdarzają, że facet całe życie oszukuje, a jak kobieta nagle zaczyna się orientować i drążyć, niby przyznaje się do winy, a potem wycofuje się z wszystkiego i robi z niej paranoiczkęjestem osobą, która patrzy na świat dostrzegając szczegóły i zawsze ocenia sytuację przynajmniej z dwóch stron, dlatego, mimo, że jest tyle dziwnych zbiegów okoliczności - przypomnę - paragony na prezerwatywy, podrapane plecy, ślady na piersi wyglądające jak malinki, jego ciuchy pachnące damskimi perfumami, zwierzenia dotyczące zdrady(z których potem się wycofywał twierdząc, że albo "żartował" albo go do tego prowokowałam - tymczasem większość z tych zwierzeń następowała po mega udanym seksie), sobotnie wyjazdy(że niby w pracy musi dopełnić jakiś formalności, a po dłuższym okresie twierdzi, że nigdy w soboty nie jeździł do pracy), były też - wg mnie ślady spermy na prześcieradle (jest kierowcą tira) i raz wrócił - w mojej ocenie - z torbą wyprasowanych ciuchów - żeby było śmieszniej - był to bardzo dziwny powrót - zachowywał się, tak jak zachowuje się facet, który rozstał się z kochanką - oczywiście ja go sprowokowałam do takiej postawyno, ale jeśli mam paranoję, to to wszystko sobie po prostu uroiłam - zdaję sobie z tego sprawę, że tez tak może byćtylko dlaczego, jak chciałam zacząć coś z tym robić, chciałam skorzystać z pomocy terapeutki -wydarł się na mnie- że szkoda kasy - jest strasznym sknerą, a raczej stał się po tym, jak zaczęłam mniej zarabiać - nagle on też zaczął mniej zarabiać i "odechciało"mu się utrzymywać domwg mnie to dziwne, ale może to tylko ja dziwna jestempragnę tylko, by ktoś pomógł mi trzeźwo ocenić tę sytuację - nie chodzi mi o rady, co robić z tym związkiem, bo tego związku już nie ma - ale jak uwolnić się od tego bagażu jaki sobie spakowałamchcę zacząć nowe życie, ale przecież nie uda się żyć szczęśliwie zostawiając za sobą niewyjaśnioną przeszłośća może tak trzeba...zapomnieć i już, dać sobie spokój...nie mam doświadczenia, a chcę z tego po prostu wyjść cało...ps. dzięki za rady o detektywie, ale to nierealne- on jest kierowcą tira, jeździ ostatnio nawet po europie i niestety ale dla mnie byłby to koszty w tysiacach, a pewnie nawet 10 tys. zł - to nie ma sensu, bo po pierwsze mnie nie stać, a po drugie- jeśli to jedyna droga, to wolę już zapomnieć, że miałam takie życie i kasę tę wydać na terapeutę, bo z pewnością i tak będzie mi potem potrzebny:) 19 Odpowiedź przez maniek_z_maniek 2014-11-12 12:04:56 maniek_z_maniek Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-06 Posty: 3,299 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" Wydaje mi sie ze Twoj maz wczesniej szukal pretekstu do zdrady lub juz zdradzal szukajac tego jak Ci to powiedziec. Niestety trudno mi powiedziec jak bylo natomiast jako mezczyzna widze jasno ze maz chcial zyc w trojkacie za Twoim przyzwoleniem. Jesli ten romans trwa to on nie widzi tego ze moze stracic rodzine i moze mu na tym nie zalezy (zalezy na utrzymaniu status qwo cokolwiek to oznacza do tego prowadza jego manipulacje, moze to byc romans lub rodzina) a moze zacznie zalezec jak sie nim potrzasnie (separacja, inne kroki). Bo na tym etapie sie tego nie widzi. Za jakis czas, kiedy sytuacja "spowrzechnieje" maz moze sie zreflektowac i docenic zycie z Toba. Uwazam, ze niezaleznie od tego sie stalo dosc szybko podejmujecie powazne decyzje dotyczace waszego malzenstwa. A gdzie odpowiedzialnosc obojga z was? Z racji pracy widac ze maz jest z Toba w dlugiej rozlace i mu to "spowszednialo". Jednak w rezultacie oboje bedziecie sami w przyszlosci dlatego nalezy rozwazyc rozne mozliwosci. Porozmawiajcie. Co was laczylo, czy mozecie budowac, itp. Wazny tu jest zal meza bo jesli jego wycofanie oznacza tylko chec ukrycia tego co objawil a nieczuje zalu, to w tej sytuacji bedzie Cie dalej ranil swoim postepowaniem. Jestescie dorosli. Porozmawiajcie o wartosciach, nie ukrywaj swojego zalu. Pisze to z bolem, bo widze w tym swoja wlasna przeszla glupote i zapatrzenie w siebie. Veritas in omnem partem sui eadem est 20 Odpowiedź przez vinnga 2014-11-12 12:09:31 vinnga 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-19 Posty: 17,298 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" Marlen, przecież Ty WIESZ, że on Cię zdradza. Od dawna. Jednak jemu jest tak wygodnie, więc nie chce rezygnować z małżeństwa. Dlatego kręci, kombinuje, bada teren. I te jego badania wypadają dla niego coraz korzystniej - coraz łatwiej jest mu przeprać Ci mózg. Byłam w podobnej sytuacji. Nie, mój eks nie przyznawał się do zdrady - on tylko zaprzeczał oczywistym faktom. A ja wierzyłam, bo bardzo chciałam wierzyć. Wierzyłam w najbardziej idiotyczne wyjaśnienia, nawet znikające prezerwatywy kiedy byłam w ciąży jakoś wytłumaczył mojemu otumanionemu umysłowi. Oczywiście w końcu okazało się, że jego zdrady to moja wina była Więc uwierz, że takich historii jest mnóstwo. Jeśli Ty jesteś dojrzałą, sensowną osobą - nie możesz oczekiwać, że inni też tacy są. Twój mąż najwyraźniej nie jest ani dojrzały, ani sensowny. Patrz na fakty. A masz ich wystarczająco dużo, żeby być pewną zdrady. Toż on się nawet przyznał! Czego więcej potrzebujesz? Jeszcze trochę w takim emocjonalnym wariatkowie i będzie mógł kochankę do domu przyprowadzić, a Ty uwierzysz, że to guwernantka...Wyjaśnienie jest tylko jedno - Twój mąż ma taki charakter i taki sobie wybrał sposób postępowania. Nic więcej nie wydedukujesz, choćbyś go miesiącami maglowała i latami zadręczała się pytaniami: "dlaczego?". Nie roztrząsaj więc powodów, nie analizuj jego toku myślenia. Lepiej skup się na tym, co teraz należy zrobić. 21 Odpowiedź przez marlen77 2014-11-12 12:36:17 Ostatnio edytowany przez marlen77 (2014-11-12 12:49:10) marlen77 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-31 Posty: 17 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" vinnga - a co wg Ciebie należy zrobić?...bo ja niby wiem, ale nie wiem jak się do tego zabrać...zabieram się źle - wiem- bo zamiast zakonczyć związek zaczynam się mścić - moją zemstą jest dręczenie go, chcę go ukarać, tylko, że w rezultacie o =n cały czas każe i dręczy mnie....maniek_z_maniek - piszesz, że widzisz własną głupotę - proszę napisz coś więcej- bardzo chciałabym porozmawiać właśnie z kimś kto zachowywal się jak mój mąż...powiem szczerze- czułam, że jak dziś tu napiszę, to ktoś taki się odezwie - ja własnie myślę, że jest tak jak to pokrótce napisałeś- że on tak rozpanoszył się w tym swoim podwójnym życiu, że nawet nie zdaje sobie sprawy jak bardzo mnie rani- skoro tak długo nic nie mówiłam, to pewnie wiedziałam, a skoro wiedziałam to akceptowałam - a teraz niby co- powaliło mnie jak nic- nagle się czepiam, ba czepiam się, choć znam prawdę, a czepiam się bo chcę tę prawde poznać- paranoja, jak nic:)chyba zaczynam rozumieć jego postawęczyli co- nie powinnam dociekać jaka jest prawda, bo ją znam, a zastanowić się - co z tą prawdą zrobić...no tak- ale problem w tym, że czuję się skrzywdzona i właśnie chcę by załował, by zdał sobie sprawę z krzywdy jaką mi wyrządził- maniek- jak Ty w końcu zrozumiałeś, że krzywdziłeś? co sprawiło, że uzmysłowiłeś sobie - jak sam napisałeś- własną głupotę?i wreszcie - czy jesteś w stanie określić, dlaczego tak postępowałeś? 22 Odpowiedź przez vinnga 2014-11-12 13:54:09 vinnga 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-19 Posty: 17,298 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" marlen77 napisał/a:czyli co- nie powinnam dociekać jaka jest prawda, bo ją znam, a zastanowić się - co z tą prawdą zrobić...Dokładnie tak. marlen77 napisał/a:no tak- ale problem w tym, że czuję się skrzywdzona i właśnie chcę by załował, by zdał sobie sprawę z krzywdy jaką mi wyrządziłI znowu zakładasz, że inni ludzie (a dokładniej - Twój mąż) myślą takimi kategoriami jak Ty. Nieprawda. Niektórzy nie mają za grosz empatii. W uproszczeniu można nazwać to egoizmem. Egoistę nie obchodzi czy kogoś skrzywdził czy nie. Oczywiście, że może żałować - ale nie tego, że Cię skrzywdził, ale że np. rozwalił SOBIE swoje wygodne życie. marlen77 napisał/a:i wreszcie - czy jesteś w stanie określić, dlaczego tak postępowałeś?Marlen, odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta. Człowiek dąży do przyjemności. Tak jest zaprogramowany. Jeśli dla danego faceta przyjemniejsze od wiernego związku wydaje się zaliczanie przygodnych panienek - będzie to robił. I będzie kłamał i kręcił dotąd, dopóki uzna za opłacalne utrzymanie przy sobie żony i kochanki. 23 Odpowiedź przez maniek_z_maniek 2014-11-12 14:16:50 maniek_z_maniek Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-06 Posty: 3,299 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" Tak jestem w stanie wszysto przeanalizowac ale to duzy wysilek i duzo osobistych przemyslen oraz bol poniewaz zona w perspektywie zycia odpowiedziala mi tym samym. Nie jestem tego dzisiaj w stanie zrobic (przezywam swój ból) wiec napisze jak napisze, pierwsze z mojej perpektywy i posiadania rodziny, warto bylo tą rodzine utrzymać i mówię to jako ten zdradzający ale mimo, że jeśli chodzi o rodzinę to zawsze było dla mnie jasne, to jeśli chodzi a aspekt ranienia to refleksja przyszła dopiero po latach. Tez chcialem ciagnac to rownolegle. Po zakonczeniu, dopiero po kilku latach dopiero coś sam zauważyłem, bul zony poczułem dopiero kiedy znalazłem się w tej samej sytuacji ale z drugiej strony. Wtedy tego nie widziałem. Zdradzajacy zyje w jakims amoku, euforii. Dlatego zdradzany czuje się gorzej od zdradzającego zwłaszcza jeśli musi żyć w niepewności że ta sytuacja jeszcze trwa. Natomiast elementem wybaczenia jest zaprzestanie określonego postępowania. U mnie żona trochę "przetrzymała". U mnie to było tak, że poznałem kogoś bo podobnie jak u Ciebie, z racji pracy i obowiązków żyliśmy trochę obok siebie. Ja nie dostrzegałem problemów żony, ona moich. Jednak się na to nie żaliłem, za to był to czynnik, który osłabił więź. Podobnie jest u Ciebie. Charakter pracy Twojego męża powoduje, że ta więź jest osłabiona. Widujecie się żadko. W takiej sytuacji można do siebie dzwonić, aktywnie spędzać wspólny czas razem. Prawdopodobnie z czasem człowiek zaczyna szukać jakiś atrakcji, kryzysy też przychodzą stale co jakiś czas pojawia się wypalenie. Nie wiadomo czy mąż po prostu kogoś poznał (1 osobę czy stałą) czy podrywa dziewczyny (tzw. jednorazowe numerki). Co można by zmienić w stosunku do mojej sytuacji? Żona tej sytuacji nie drążyła, może dlatego że była trochę "uzależniona ode mnie" psychicznie i finansowo gdyż był to okres kiedy nie pracowała (pracowała w domu). Zamkneła sie w sobie i nie dała mi poznac swojego bólu. Na pewno mi tego zabrakło. Możesz swój ból pokazać nie koniecznie przez awantury ale przez nieukrywanie swojego stanu psychicznego. W awanturach niczego nie uzyskacie chociaż mogę się mylić. W takiej sytuacji chyba lepiej okazywać emocje niż je tłumić w sobie. Mi poznanie tego bólu przyszło dopiero teraz, kiedy żona powiedziała jak się wtedy czuła (kiedyś). Poza tym małżeństwo się utrzymało bo oboje nie byliśmy wstanie od siebie odejść. Tak naprawde to ani zona ani ja tego nie chcielismy. Dlatego w twojej sytuacji wydaje mi sie ze utrzymanie rodziny i uzmyslowienie mezowi twojego stanu to dwie rozne sprawy. Teraz, uzmyslowic mu moze jedynie nieukrywanie Twojego stanu albo strata rodziny ale dopiero po pewnym czasie natomiast decyzje musisz podjac TY (o rodzinie) bo mezowi jest dobrze jak jest, bo w tej chwili to musialaby byc praca nad uswiadamianiem meza, pokazywaniem wartosci rodziny, siebie z dobrej strony, atrkacyjnosci, musialabys byc atrakcyjna konkurencja a nie kazda kobieta to potrafi. Mysle ze czas pokaze jakie postepowanie wybierzesz. Nie wierze jednak ze opcja rozwodu jest ta ktora bierzesz serio pod uwage, z drugiej strony takie pismo moze byc kublem zimnej wody. Z tym ze to co trzeba "zaatakowac" to uzaleznienie meza od tamtego (jednej osoby lub stylu zycia). Jak tamto sie skonczy wtedy nie majac alternatywy bedzie widzial w rodzinie wartosc. Wtedy bedzie mozna naprawiac. Teraz tego nie widzi. Po prostu Ty cierpisz a on czuje sie dobrze, moze nie koniecznie jest soba ale mysli ze zlapal cos cennego, co jest szybko ulotne ale o tym nie wie. Veritas in omnem partem sui eadem est 24 Odpowiedź przez marlen77 2014-11-13 21:09:18 marlen77 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-31 Posty: 17 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" maniek_z_maniek napisał/a:...Z tym ze to co trzeba "zaatakowac" to uzaleznienie meza od tamtego (jednej osoby lub stylu zycia). Jak tamto sie skonczy wtedy nie majac alternatywy bedzie widzial w rodzinie wartosc. Wtedy bedzie mozna naprawiac. Teraz tego nie widzi. Po prostu Ty cierpisz a on czuje sie dobrze, moze nie koniecznie jest soba ale mysli ze zlapal cos cennego, co jest szybko ulotne ale o tym nie masz jakiś pomysł jak to zaatakować? 25 Odpowiedź przez maya7 2014-11-13 23:33:44 Ostatnio edytowany przez maya7 (2014-11-14 00:20:29) maya7 Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-02 Posty: 234 Wiek: 34 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" marlen77 napisał/a:maniek_z_maniek napisał/a:...Z tym ze to co trzeba "zaatakowac" to uzaleznienie meza od tamtego (jednej osoby lub stylu zycia). Jak tamto sie skonczy wtedy nie majac alternatywy bedzie widzial w rodzinie wartosc. Wtedy bedzie mozna naprawiac. Teraz tego nie widzi. Po prostu Ty cierpisz a on czuje sie dobrze, moze nie koniecznie jest soba ale mysli ze zlapal cos cennego, co jest szybko ulotne ale o tym nie masz jakiś pomysł jak to zaatakować?Tylko czy jest sens walczyć o ten związek skoro tylko autorka chce walczyć o małżeństwo, a mąż nie ma takiego zamiaru....Czy warto czekać? Czy warto marnować czas...nie wiemy kiedy mąż "dojrzeje" czy to potrwa miesiące...czy też lata....a potem już to nie będzie to samo...gorycz zostanie...I nigdy nie pozwól sobie wmówić, że to to Twoja wina!!! Ważne jest, aby pozwolić pewnym rzeczom odejść. Uwolnić się od nich. Odciąć. Zamknąć powodu dumy, słabości czy pychy, ale po prostu dlatego, że na coś już nie ma miejsca w Twoim drzwi, zmień płytę, posprzątaj dom, strzepnij kurz... 26 Odpowiedź przez kicur 2014-11-13 23:35:19 kicur Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-04 Posty: 647 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" To żenada on przecież zwala winę na nią takiego czegoś nie można tolerować. To już nie tylko zdrada a zupełny brak empatii dla najbliższej osoby. Nie leć na nieosiągalne bo się nie ma wyobraźni, pesymista woli działania a realista ma to i pomoc w temacie wyłudzonej pożyczki!!! 27 Odpowiedź przez maniek_z_maniek 2014-11-17 16:39:59 maniek_z_maniek Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-06 Posty: 3,299 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" Nie wiem czy temat aktualny ale mnie nie bylo. A co do walki albo sie walczy albo sie nie walczy. Veritas in omnem partem sui eadem est 28 Odpowiedź przez LUSILJU 2014-11-17 17:12:05 LUSILJU Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-05-25 Posty: 1,384 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" maniek_z_maniek napisał/a:Wydaje mi sie ze Twoj maz wczesniej szukal pretekstu do zdrady lub juz zdradzal szukajac tego jak Ci to powiedziec. Niestety trudno mi powiedziec jak bylo natomiast jako mezczyzna widze jasno ze maz chcial zyc w trojkacie za Twoim przyzwoleniem. Jesli ten romans trwa to on nie widzi tego ze moze stracic rodzine i moze mu na tym nie zalezy (zalezy na utrzymaniu status qwo cokolwiek to oznacza do tego prowadza jego manipulacje, moze to byc romans lub rodzina) a moze zacznie zalezec jak sie nim potrzasnie (separacja, inne kroki). Bo na tym etapie sie tego nie widzi. Za jakis czas, kiedy sytuacja "spowrzechnieje" maz moze sie zreflektowac i docenic zycie z Toba. Uwazam, ze niezaleznie od tego sie stalo dosc szybko podejmujecie powazne decyzje dotyczace waszego malzenstwa. A gdzie odpowiedzialnosc obojga z was? Z racji pracy widac ze maz jest z Toba w dlugiej rozlace i mu to "spowszednialo". Jednak w rezultacie oboje bedziecie sami w przyszlosci dlatego nalezy rozwazyc rozne mozliwosci. Porozmawiajcie. Co was laczylo, czy mozecie budowac, itp. Wazny tu jest zal meza bo jesli jego wycofanie oznacza tylko chec ukrycia tego co objawil a nieczuje zalu, to w tej sytuacji bedzie Cie dalej ranil swoim postepowaniem. Jestescie dorosli. Porozmawiajcie o wartosciach, nie ukrywaj swojego zalu. Pisze to z bolem, bo widze w tym swoja wlasna przeszla glupote i zapatrzenie w mu ,,szpiega,,w telefonie,wtedy obejdzie sie bez detektywów niestety twój mąż to qrwiarz,a ze jeszcze pracuje w zawodzie który predysponuje do takich zachowan......nie darmo te przy drodze zwie sie ,,tirowkami,przecież z nikąd sie to nie wzięło....m 29 Odpowiedź przez marlen77 2015-02-15 20:48:10 marlen77 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-31 Posty: 17 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" NO I JESTEM NA ETAPIE TOTALNEGO ROZKŁADU...dużo by opisywać- po miesiącu, kiedy mi było między nami idealnie- on stwierdził, że przeciez co dwa dni sie kłóciliśmy...nie chcę tego wszytsko opisywać...ale w końcu wiem już że to nie ma sensunie wiem co będzie dalejale etap jest taki, że wyzywa mnie od najgorszychzachowuje się jak ostatni psycholtwierdzi, że nigdy mnie nie zdradził, że teraz ja będę cierpiećniby chce rozwodu, ale dręczy mni niemiłośiernienie wiem...może faktycznie nigdy mnie nie zdrdzał i go go tak mocno skrzywdziłam, że teraz mi się nalezy odwet,...nie wiem już samaz nim dsykutowac nie ma conie rozumie, że przeciez podejrzewałam go bo sam gadał o zdradach i takie tamza dużo pisaniaa ja postanowiłam napisac w wątku, bo nie wiem co robićnie chcę wojny, bo on wytacza najgorsze działaja chcę spokoju - bo nie chcę już cierpiećon nie ma skrupułówprzyznam że się go bojęnie wiem co w niego wstapiłowiem,że piszę chcaotycznie i nawet nie wiem po co - chyba ku przesrodze innym -że jak się wali, to nie warto czekac aż się zawali... 30 Odpowiedź przez kicur 2015-02-15 22:28:44 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-02-15 22:30:36) kicur Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-04 Posty: 647 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" Najpierw uspokój się, idź na policję niech założą mu niebieską kartę. Potem jak ci napisali zbieraj dowody sama bądź dzięki detektywowi a potem rozwód z jego maiła pieniądze na dzieci oraz siebie. Nawet jak nie wyjdzie ci z dowodami zdrady to dowody na znęcanie się psychiczne (czego efektem będzie niebieska karta)dadzą ci i tak gwarantowany rozród z jego winy. Nie leć na nieosiągalne bo się nie ma wyobraźni, pesymista woli działania a realista ma to i pomoc w temacie wyłudzonej pożyczki!!! 31 Odpowiedź przez panibaronowa 2015-02-15 23:35:12 panibaronowa Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-02-01 Posty: 920 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" nagrania nie są dowodem w sądzie!dwa, przede wszystkim - ochłoń, nie działaj pochopnie, spokojnie, nie pali się, musisz ochłonąć z emocji i całkiem na zimno przekalkulować wszystko. Na winie z przyjaciółką czy sama w wannie. Dobrze by było się odseparować na trochę od niego. Jeśli chcesz się z nim rozstać, to idź do adwokata, weź kartkę i długopis, bo wszystko dokładnie trzeba policzyć - aktywa, pasywa, majątek wspólny. Czy kredyt we franku oznacza, że jego wartość przewyższa wartość nieruchomości? ciasto pieniądz. 32 Odpowiedź przez kicur 2015-02-16 00:13:39 kicur Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-04 Posty: 647 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" nagrania znęcania się też nie są ??O ile wiem to w przypadku zdrady własne nagrania nie są dowodem jeśli były nielegalne. W przypadku znęcania się chyba jest inaczej Lexpar i kilku innych prawników powinno ci pomóc. Powiedzcie mu może wam doradzi, ja nie jestem prawnikiem. Nie leć na nieosiągalne bo się nie ma wyobraźni, pesymista woli działania a realista ma to i pomoc w temacie wyłudzonej pożyczki!!! 33 Odpowiedź przez Ismena1976 2015-02-16 17:23:33 Ismena1976 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-03 Posty: 1,381 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" bylam mozna tylko jest u nich jak w najbardziej bezczelny eks byl tak zaawansowanym Cassanova,ze potrafil na pozyczonym ode mnie lapku wchodzic na "badoo" bo ,jak mowil"chcialem sprawdzic czy dobrze chodzi,a najlepiej na badoo,bo tam obrazki szybko migaja".Powod ,dla ktoego oni tak zyja jest zlozony-tak maja,bo maja ze soba my ,zdradzane w wierzymy ich slowom,bo nie chcemy tej ohydnej prawdy przyjac do tak nam sprzedaja co mozna zrobic,to przestac snic i 34 Odpowiedź przez maniek_z_maniek 2015-02-16 17:29:00 maniek_z_maniek Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-06 Posty: 3,299 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" marlen77 napisał/a:NO I JESTEM NA ETAPIE TOTALNEGO ROZKŁADU...dużo by opisywać- po miesiącu, kiedy mi było między nami idealnie- on stwierdził, że przeciez co dwa dni sie kłóciliśmy...nie chcę tego wszytsko opisywać...ale w końcu wiem już że to nie ma sensunie wiem co będzie dalejale etap jest taki, że wyzywa mnie od najgorszychzachowuje się jak ostatni psycholtwierdzi, że nigdy mnie nie zdradził, że teraz ja będę cierpiećniby chce rozwodu, ale dręczy mni niemiłośiernienie wiem...może faktycznie nigdy mnie nie zdrdzał i go go tak mocno skrzywdziłam, że teraz mi się nalezy odwet,...nie wiem już samaz nim dsykutowac nie ma conie rozumie, że przeciez podejrzewałam go bo sam gadał o zdradach i takie tamza dużo pisaniaa ja postanowiłam napisac w wątku, bo nie wiem co robićnie chcę wojny, bo on wytacza najgorsze działaja chcę spokoju - bo nie chcę już cierpiećon nie ma skrupułówprzyznam że się go bojęnie wiem co w niego wstapiłowiem,że piszę chcaotycznie i nawet nie wiem po co - chyba ku przesrodze innym -że jak się wali, to nie warto czekac aż się zawali...To manipulacje. Wspolczuje Ci. Manipulacjom się nie poddawaj. Dobrze tez jakbys miała swiadkow tego co się dzieje w domu. Veritas in omnem partem sui eadem est 35 Odpowiedź przez marlen77 2015-03-29 22:43:45 marlen77 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-31 Posty: 17 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" znowu znowu wzięłam się na jego łzy i pomyślałam - jaka ze mnie go o zdrady, a on twierdzi z takim przekonaniem, że nigdy mnie nie zdradził. tak zapewnia. wypiera się wszystkiego. mówi, że nigdy nie zdradził - z taką pewnością i szczerością...no prócz tego jednego razu- na życzenie. nie wypiera się już tego, choć też było moment, że w tym temacie zaprzeczał- szczerze, ze już sama nie wiedziałam gdzie leży prawda. nadal nie sytuacja, że wzbudził we mnie żal i poczucie winy. kocham go jakoś tak nadal, więc pomyślałam- przecież bywało jakaś siła chce nas rozdzielić- może to dlatego...ta sama siła dziś znowu uderzyła. zaczeło się o to, że miałam do niego pretensje, że nie stanął po mojej stronie w rozmowie z naszym synem. a zdanie miał takie samo jak ja. uzmysłowiłam sobie, że to chyba celowe, żeby czasem syn tez się na niego nie zbuntował. wkurzyłam się, a jak się wkurzam podnoszę głos. no i nie wytrzymał. wyzwał znowu od różnych. po mieliśmy w planach wspólny wyjazd na zakupy i pobyt z młodszą w sali zabaw podzieliliśmy się rolami. na szczęście jest mi już obojętny. troszkę tylko popłakałam. wiem, że najważniejsze to nie dociekać czyja wina, nie drążyć, odpuścić - ale z drugiej strony buntuję się - dlaczego ja mam ustępować, skoro to on mnie może on faktycznie niewinny?może tak być? przecież to niemożliwe, że kochający mężczyzna może posunąć się do takich działań, do takiego niszczenia drugiej osoby, skoro wie, że ta druga osoba ma uzasadnione podejrzenia...z drugiej strony- skoro jestem taka fatalna, taka okrutna, że podejrzewam go- wiernego- o zdrady, że go tym niszczę, to po co w momencie kiedy mieliśmy już wszystko dogadane w temacie rozstania i tylko formalności zabrakło- po co pokazał jak mu bardzo żal, że mnie kocha, że tak bardzo cierpi, a jeszcze bardziej cierpieć będzie jak się rozstaniemy...czy moja intuicja mogła mnie tak zawieść?wiem jaka chaotyczna jestem...nie dziwię się, że on ze mną już nie wytrzymuje- tylko w takim razie - po co - jak już uzmysławia sobie, ze decyduję się na odejście- po co chce spróbować "ostatni raz"czy takie rzeczy się zdarzają?czy jest tu jakiś facet, który był wierny, a był oskarżany o zdrady - czy własnie tak sie facet zachowuje wówczas?czy to wszystko moja wina?w zasadzie nie pytam- motam się...sama nie wiem czego chcę...wsparcie, ręki pomocnej - jak to przetrwać? czy jest sens być razem, jeśli on faktycznie był wierny, a ja go tak oskarżałam? - dodam, że sam potwierdza, że miałam podstawy, bo czasem to tak wyglądało, ale tylko wyglądało. Czy to możliwe, że to tylko niefortunny zbieg okoliczności? 36 Odpowiedź przez paulo71 2015-03-29 23:19:45 paulo71 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-12 Posty: 1,585 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam"Jak nie masz pewności, że cię zdradza, to weź detektywa i będziesz miała czarno na nie domysły, myślenie może tak a może nie. Trzeba mieć konkrety. 37 Odpowiedź przez krys_na 2015-03-29 23:21:02 krys_na Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-02-11 Posty: 86 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam"marlentrochę wiem, co sie rozmyslaniami - czy to mozliwe, że zdradził?Jak? Z kim ? Kiedy? Ale powiedział to...Z tego wynika tamto....jakby zrobił tak, to byłoby tak...gdyby pomyślał to , to byłoby tamto...Gdyby było tak, nie byłoby tego...Gdyby było tamto, to może tego by nie było....I tak w nieskończoność, dzień od tego zaczynasz , dzień tym kończysz, w nocy też o tym myślisz...On wmawia Ci, że jestes chorobliwie zazdrosna, że cos z tym powinnas zrobić, może idź do lekarza?Że niewinnie posądzany zrobił to! Tak, wreszcie nie czuje sie zaszczuty!On ma prawo do wolności, a inna sprawa co z tym prawem robi!!- To ma Cię bardziej wpędzić w poczucie winy...Bo skoro tak powie, da Ci nadzieję..Że może jednak nie, bo skoro tak mówi...Może on taki niewinny, a Ty paranoiczka... No bo gdyby tak, to może jednak nie tak...bo gdyby to zrobił, to może by tak nie powiedział.......itd do granic absurdu, ale Ty będziesz tak godzinami rozmyslała, analizowała, aż wreszcie trafisz?znajdziesz? niepodważalny dowód, ale wtedy powiesz, nie, to nieprawda, ja się mylę, to nie tak...Jestes totalnie zmanipulowana, jak wiele z tu piszących kobiet było, bądź tez nadal jest, i to będzie trwało, aż dojdziesz do własnej granicy, która i tak ciągle że chcesz dowodu, by poznać prawdę..I tak w nią nie sobie, że on przewrócił się na tę leżącą panią....No co najwyżej - ostatni raz sie przewrócił....Ja wiem, jakie to trudne, ale tylko ostateczne odcięcie sie od takiego typa daje szansę na jakieś próby powrotu do normalności, bo uwolnić się ...daleka droga....Bo może on wcale nie chciał, bo gdyby chciał, to przeciez mógłby , a on przeciez powiedział tak, bo gdyby powiedział inaczej, to przecież ......i tak w nieskończoność.... 38 Odpowiedź przez Paweło 2015-03-30 00:22:21 Paweło Net-facet Nieaktywny Zawód: Kagaku gijutsu sha Zarejestrowany: 2015-02-22 Posty: 1,620 Wiek: już 33 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" To powiedz mu ze ty też go zdradzisz na życzenie jego bo cię zdradził Transhumanista "Starzenie się to odwieczna choroba choroba która należy w końcu wyleczyć" (strona niekomercyjna)"Człowiekowi mądremu cała ziemia jest dostępna, gdyż ojczyzną szlachetnej duszy jest cały świat" Demokryt 39 Odpowiedź przez Aeryn 2015-03-30 08:04:30 Ostatnio edytowany przez Aeryn (2015-03-30 08:05:31) Aeryn Szamanka Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-21 Posty: 294 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" marlen77 napisał/a:podejrzewam go- wiernego- o zdradyAle on nie był Ci wierny. Zdradził Cię. Co więcej, na przemian się do tej zdrady przyznawał i się jej wypierał, czyli okłamywał Cię. Kiedy dwoje ludzi się kocha, wspierają się, a mówisz, że mąż Ciebie nie wspiera, a wręcz przeciwnie, wpędza w kompleksy. Czy sądzisz, że mąż Cię jeszcze kocha? Jeśli tak, jak objawia się jego miłość do Ciebie? 40 Odpowiedź przez maniek_z_maniek 2015-03-30 09:10:21 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-03-30 09:11:14) maniek_z_maniek Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-06 Posty: 3,299 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" Autorko, przeczytaj co sama napisalas w pierwszym poscie:"kilka dni temu wrócił z pracy i oświadczył, że w końcu mnie zdradził, bo "przecież tego chciałam""Reszta to manipulacje. Intuicja nie zawodzi, ale jesli Ci wmowi ze jest inaczej niz jest to skonczysz na psychotropach jako zombie na lekach. Znam przyklad ludzi, gdzie stalo siedokladnie tak samo. Facet zdradza od 30 lat, zona jest od 20-paru lat na lekach, mysli i czuje ale jest praktycznie ubezwlasnowolniona. Dlatego w przypadku manipulacjitrzeba podjac kroki, z ktorych najwaznieszymi sa uwolnienie sie od wplywu i obecnosci manipulatora, trwanie przy swoim mowiac np. ze sam mi o tym powiedziales, nie pamietasz?,podchodzenie ze spokojem i nie branie udzialu w teatrach manipulacji z placzem i tego typu psychicznymi szantazami. A facet nie placze tylko wtedy chyba kiedy jest tonarzedziem manipulacji. Wspolczuje Ci bo juz przegrywasz swoje zycie poprzez zgode na zycie w klamstwie i wmawianie Ci tego jako prawdy. Veritas in omnem partem sui eadem est 41 Odpowiedź przez Czarna Kotka 2015-03-30 10:20:20 Czarna Kotka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-18 Posty: 1,813 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" Kobieto, nawet gdyby Cię zdradzał to i tak nie jest Wasz największy facetem, który tak mnie traktuje, bawi się moimi uczuciami, obwinia, wydziera, nie chciałabym być nawet gdyby był wierny jak pies. Czarna Kotka:No łamali granice przekraczający ja oszukani i często zmuszani do tego ludzie. Rozumiem że to spokojnie usprawiedliwia wypieprzanie ludzi, w tym kobiet i dzieci na bagna i niech tam zdychają, byle po Mniej więcej tak. 42 Odpowiedź przez marlen77 2015-04-01 21:05:47 marlen77 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-31 Posty: 17 Odp: mąż mnie zdradził bo "tego chciałam" najgorsze, że ja to wszystko wiem, co piszecie, wiem, co powinnam zrobić - dlaczego nie robię?pokłóciliśmy się jak napisałam to ostatnio, w tym tygodniu tylko rozmowy telefoniczne - coś w rodzaju kumple, bo generalnie lubię z nim rozmawiać- a on dziś przyjeżdża, tuli się, całuje, mówi, że ma ochotę na sex - jak gdyby nigdy nic!ja już nie wiem co o tym myśleć...kosmos jakiś...cały czas chodzę pod murem i choć furtka w nim stoi otworem, boję się przez nią przejść...
Zdradził mnie mąż Rozpoczęte przez ~majowa, 19 lip 2022 ~majowa Napisane 19 lipca 2022 - 22:10 Piszę tutaj, bo zaraz zwariuję. Mąż mnie zdradził, z koleżanką z pracy. Żeby było ciekawiej, ja tez pracuję w tej firmie, ale inny wydział. Nie wiem co robić? Zawsze byłam zdania, że zdrady się nie wybacza. A tu nagle dotyczy to mojej osoby. 2 lata temu zauważyłam, że ona pisze do niego na komunikatorze, zwykłe duperele, które nagle zamieniły się w jakieś dziwne wierszyki, cytaty dotyczące uczuć itd. Zrobiłam dym. On, że to zwykłe pisanie itd,. Ona najpierw przepraszała, a później zgrywała cwaniarę. Dowiedział się o tym jej mąż, ale też uwierzył i ucichło. Nigdy nie dało mi to spokoju, widziałam w pracy jak ona za nim patrzy, jak się zachowuje gdy go widzi, wiecznie miał do niego sprawy służbowe, a to pieczątka potrzebna, a to podpis, każdy sposób był dobry aby z nim pogadać. On mi zawsze tłumaczył to, że nic go z nią nie łączy, oprócz znajomości z pracy i mam przestać z tą zazdrością. A tu nagle wpadają mi w ręce ich foty. Doznał szoku, przeprasza. On nie wie jak to się stało, wie, że skończonym durniem i przeprasza. Nie potrafi sobie wyobrazić życia beze mnie itd Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~majowa ~majowa Napisane 19 lipca 2022 - 22:22 Teraz wyszło, że spotkali się kilka razy wtedy na zabawy w samochodzie. Mam kilka ich rozmów, gdzie ona do mojego męża pisze, że ma dosyć czekania na spotkanie, że niech on głupiego nie zgrywa, bo wie przecież jak na nią działa. Że ona już w tym tygodniu proponowała 3 spotkanie, a on jakoś nie jest chętny. Wiem, że spotkali się te 2 lata temu po pracy, teraz raczej nie, ewentualnie pisanie i rozmowy. Jestem świnią i wysłałam to co znalazłam jej mężowi. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Kpr Wiaderny ~Kpr Wiaderny Napisane 19 lipca 2022 - 22:50 Nie jesteś Świną. Dobrze zrobiłaś, masz rację, zdrady sie nie wybacza więc komisyjny kop w dupe i sajonara. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~majowa ~majowa Napisane 20 lipca 2022 - 08:01 Problem w tym, że mam ochotę go zamordować, za to mi zrobił. Wiem, że nigdy nie zapomnę i nie wybaczę, bo taka już jestem. A za chwilę, gdy do mnie dociera, że nie będzie go przy mnie, nie będzie wspólnych chwil, wyjazdów, spotkań ze znajomymi to dostaję ataku płaczu i załamania. On nie potrafi wytłumaczyć dlaczego to zrobił. Twierdzi, że coś się zadziało a potem to już się toczyło. Że spotkali się wtedy kilka razy i był koniec spotkań. Ale ja mam obawy, że tak było jakieś uczucie, uzależnienie od tej kobiety.... Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Zwykły Facet ~Zwykły Facet Napisane 20 lipca 2022 - 08:36 Rozwód i nowe życie. To proste Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Kpr Wiaderny ~Kpr Wiaderny Napisane 20 lipca 2022 - 08:45 Jak zareagował mąż kochanki twojego męża na dowody zdrady? Jeśli wiesz ze nie potrafisz zapomniec i wybaczyć to moim zdaniem nie masz się co męczyć. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Określony ~Określony Napisane 20 lipca 2022 - 09:05 Miła pani tłumaczenie że nie wie jak to się stało, że tak wyszło, że nie planował romansu włóż między bajki. To kobiety szukają ofiary i tak też było u twojego chłopa. Tylko że mężczyzna tak nie działa. Mógł urwać temat i by było po sprawie, a tak to dwie rodziny prawdopodobnie będą rozbite. Niestety ten etap etap nerwów będzie jeszcze trochę trwał. Może pół roku, rok czy 2. Zależy od człowieka. Ważne żebyś zrozumiała że nic nie musisz poza podatkami i śmiercią. Zrobił raz tak więc za 2 czy 10 lat historia powtórzy się. Skąd to wiem? Czytam wiele historii z życia wziętych i obserwuję otoczenie i tak jest, bo ten gen szona masz albo nie. Także dużo wytrwałości życzę Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~majowa ~majowa Napisane 20 lipca 2022 - 09:18 < >> annahelena dnia maja 02 2014 09:36:46 Ares widać nie było idealnie skoro to zrobiła. Jak już ochłoniesz to porozmawiajcie ze sob±. Nie mówię, że masz jej wybaczyć, ale dla dobra dzieci powinni¶cie tak ułożyć wasze sprawy, żeby dzieci jak najmniej to odczuły. Deleted_User dnia maja 02 2014 09:55:57 Sama już nie wiem co gorsze: romans z zauroczeniem czy takie k*** się... Stawiam, że dwóch było jednoczasowo teraz, a w całej przeszło¶ci nie s±dzę, by się tak ograniczała Żałuje...jest chora...i obietnica terapii...Pojętna ta Twoja żona, że w jeden mig postawiła sobie diagnozę i ruszyła do boju Ja tu widzę branie na lito¶ć: "Zobacz, to nie kur***o, to choroba. No...nie pomożesz chorej?" Wiele jeszcze przed Tob±, ponieważ wydaje się, że Twoja żona to całkiem dobra manipulantka i zrobi wszystko, żeby nie zostać na stałe u matki... Nox dnia maja 02 2014 10:05:01 ..,,Mowi, że żałuje, że jest chora pójdzie na terapię .."-nagle się rozchorowała??...boje się że jej wybaczę, a nie chce tego bo na 100% to się powtórzy i kolejne lata będ± stracone..."-i tego się razie możesz jej unikać przy spotkaniach ,ona wchodzi -ty wychodzisz,ty w domu ona z dziećmi w czasem już nie będziesz podatny na jej fałszyw± skruchę. Deleted_User dnia maja 02 2014 10:29:10 Ale trafiła ci się kobieta- czy to, co opisałe¶ jest prawd±? Je¶li tak, to wiej człowieku, wiej gdzie pieprz ro¶nie i nawet przez sekundę nie rozważaj opcji wybaczenia jej i trzymania takiego ¶mirdz±cego strupa na karku. Zadziwiaj±ce jest to, jak ludzie potrafi± się maskować, jak graj± całe lata i żyj± w zakłamaniu. Dlaczego i po co robi± takie rzeczy? Ohyda. Wiej człowieku i pu¶ć to babsko w samych skarpetkach. Niech jej ruchacze zadbaj± teraz o ni±- ty odwróć się na pięcie i poukładaj sobie życie. Powodzenia. LetniWiatr dnia maja 02 2014 10:50:46 Trzeba teraz porz±dnie Tob± potrz±sn±ć aby¶ nie popełnił błędu jakim jest wybaczenie a co za ty idzie dalsze życie z takim szambem pod jednym dachem . Powiem tak - nie da się żyć pod jednym dachem z tak± qrewn± . Ona prędzej czy póĽniej , nawet po udanej terapii i rzekomym wyzdrowieniu wróci do swojej zabawy w słoneczka , rybcie , pipcie i dymanko . Uciekaj od niej jak najszybciej zanim zniszczy Ciebie wmawiaj±c Tobie winę za to co sama z siebie zrobiła . Chyba nie chcesz stracić kolejnych lat na to aby być policjantem we własnym małżeństwie ?A tak będzie je¶li dasz kolejna z wielu je¶li zostaniesz . Chyba to nie o to chodzi we wspólnym życiu prawda ? Trzymam kciuki - jeszcze wiele trudnych chwil przed Tob± ale nie poddawaj się . Warto zawalczyć o siebie i dzieci . Komentarz doklejony: kolejn± z wielu szans .... zjadło mi się gromek78 dnia maja 02 2014 11:22:18 Wiem co czujesz!1234554321 ma racje,też tak robię!Unikaj jej jak to tylko jest możliwe,nie odbieraj od niej telefonu,Staraj się spokojnie wszystko jak ciężko jest uwierzyc ze kto¶ z kim się wiele lat zyło,jest osob± która jest nic nie warta!!!Szczególnie gdy tak perfekcyjnie potrafiła kłamac!!!Zajmij sie dziecmi,pozwól jej odwiedzac dzieci,gdyz dzieci takich spraw nie rozumiej± i na pewno bedzie im brakować mamy,ale Ty nie wchodĽ w tym czasie z ni± w żadne dyskusje!Będzie ciężko,bo nie możesz całkowicie zerwać kontaktu,bo ł±cz± was dzieci!Ale jak najdzie Cię ochota na drug± szanse-a na pewno przyjdzie taki czas ,wejdz na portal i poczytaj jak to się z reguły kończy-powtórk± zatracony dnia maja 02 2014 11:54:10 ares2014 Dokładnie zgadzam się z Mono. Spiepszaj gdzie pieprz ro¶ wybaczysz tej szmacie na 100% to sie powtórzy!!Tak to działa. Złóż pozew z orzeczeniem winy tego ¶ o nie niech sie martwi± te ruchacze. Nie lubie używać tak mocnych słów ale w Twojej historii inaczej sie nie da. Zagl±daj tutaj,nawet nie wiesz jak pomocny jest ten portal. I powtórze raz jeszcze-NIE DAJ SIE WKRĘCIĆ W JAKIE¦ WYBACZANIE TEJ ZDZIRZE!!!I wierz mi,dzieci lepiej na tym wyjd± jak bedzie czysta sytuacja. Komentarz doklejony: I jedno musisz to nie cecha której można sie pozbyć,to jest charakter. Deleted_User dnia maja 02 2014 12:48:56 Jestem pewna, że teraz ta zepsuta i walnięta baba zacznie uskuteczniać różne sztuczki pt. oj jaka ja głupia byłam, jak ja tak mogłam? teraz, gdy cię tracę nagle zrozumiałam, jak bardzo cię kocham, jeste¶ jedyny i przysięgam na nasze dzieci, że od tej pory będę szanowała cię i kochała. Ojej, ojej co teraz będzie. Ach wybacz mi to potknięcie, nie przekre¶laj całego naszego wspaniałego małżeństwa z powodu mojej niepoczytalno¶ci. Ja pójdę na terapię i zrobię wszystko, by cię nie stracić itd., itd. Nie daj się człowieku w to wkręcić. Nie wiem, w jakim obracacie się ¶rodowisku (to też ma znaczenie, bo s± ¶rodowiska, gdzie k...stwo jest norm±), kim jeste¶cie w normalnym zyciu, jakie macie warto¶ci priorytety, na co macie tolerancję, a gdzie zaczyna się dla was mur nie do przeskoczenia- podejrzewam, że wszystkie te czynniki mocno zaważ± na twojej ostatecznej decyzji. Na ten moment ty się wahasz- to niepojęte, ale może dla ciebie życie z tak± "kobiet±" jest do przyjęcia ? Cokolwiek zrobisz jednego b±dĽ pewny- ten babsztyl dalej będzie się k...wił i czy za twoimi plecami, czy też za plecami następnego, który się z ni± zwi±że, zawsze ten babsztyl będzie się k..wił. Nie wierzę w to, że wcze¶niej wszystko było w porz±dku. Ona na pewno od dawna się puszczała. To co ty opisałe¶ jest w najwyższym stopniu obrzydzaj±ce i odrzucaj±ce. Nie chodĽ z tym ¶cierwem do łóżka, bo wrobi cię w dziecko. Im dalej w las, tym więcej drzew. Wiej człwoieku i ratuj swoje życie. Niech bior± sobie tak± jej ruchacze. ares2014 dnia maja 02 2014 13:14:09 Dziękuję Wam- bardzo mi pomagacie. Cieszę się że trafiłem na te forum. Mono jest dokładnie jak mówisz omamia mnie non stop. Ja o zdradzie żony nie pomy¶lałbym nigdy w życiu- jednak żona ma kilka koleżanek wolnych które lubi± ten sport -pewnie pozazdro¶ciła. Nie moge sie poddać cały czas przeprasza i mówi jak teskni- wtedy wł±czam sobie dyktafon i katuje sie ich tekstami o ru...niu. B40 dnia maja 02 2014 13:18:55 Ares przeczytaj co napisała JW, Letniwiatr - doprowadĽ to do końca. Ja tego nie zrobiłem. I czasami żałuję nie ze względu na żonę. Nic jej nie mogę zarzucić. Ale na swoje dobre samopoczucie. Niczemu nie ulegaj pozew i marsz do s±du. Zadam pytanie. Jak wygl±daj± wasze tematy materialne. Tzn. Kto jest głównym żywicielem. Może być drugie dno. Obawia się nie utraty Ciebie ale status quo. Kilka takich spraw było. Również moja. Nie rozwiodłem się ale sprawy finansowe załatwiłem jak by¶my nie byli małżeństwem. Za błędy trzeba płacić. Bo u twojej pani to nie był przypadek, choroba czy innne pierdy. Ale błędny, ¦WIADOMY, PRZEMY¦LANY wybór. Powtarzam WYBÓR. Strona 1 z 5 1 2 3 4 > >> Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny. Brak ocen. Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ.
mąż mnie zdradził forum